Raspberry Pi Zero

Raspberry Pi Zero – komputer w rozmiarze nano

Ten wpis miał się ukazać dawno dawno temu, ale ze względu na opieszałość naszej przekochanej Poczty Polskiej, komputer dotarł do mnie dopiero dzisiaj.

Raspberry Pi Zero to miniaturowa konstrukcja komputera, w zamyśle mająca kosztować jedyne 5 dolarów. Twórcy chcieli stworzyć jak najbardziej funkcjonalny sprzęt jako bezpośredniego konkurenta dla projektu C.H.I.P stworzonego na Kickstarterze. Zerówka posiada ten sam procesor co 1. generacja RPI, Broadcom BCM2835,  jednak jest on wydajniejszy o ok. 40% w stosunku do tego stosowanego w wersji pierwszej. Różnica wynika głównie z częstotliwości taktowania (A+ i B+ były taktowane 700 MHz, Zero jest taktowane częstotliwością 1 GHz). Komputer posiada też 512 MB pamięci RAM, tak jak w modelu B+.

Jeżeli chodzi o złącza to tutaj objawia się największa różnica – komputer posiada jedynie złącze MiniHDMI, jeden port micro-USB do podłączenia zasilania i jeden port micro-USB do podłączenia urządzeń zewnętrznych. Mamy też standardowe dla Raspberry Pi, 40-pinowe złącze GPIO (które w tej edycji nie posiada przylutowanych goldpinów i musimy zrobić to sami), oraz również nieprzylutowane złącze kompozytowe do podłączenia do telewizora. Pamięcią komputera jest, podobnie jak w poprzednich modelach, karta MicroSD.

Raspberry Pi Zero

Raspberry Pi Zero

Największą zaletą komputera, nie licząc ceny i kompatybilności z innymi produktami fundacji Raspberry, są wymiary tego komputera. Otóż ma on 65x30x5 mm (szerokość, długość, wysokość).

Okej, to tyle jeżeli chodzi o taki suchy opis komputera, czas na trochę przemyśleń. Miały początkowo one być napisane w bardzo podobnym stylu jak te o RPI2, ale postanowiłem siebie i Was oszczędzić.

Jak napisałem w pierwszym zdaniu główną przeszkodą w wejście w posiadanie RPI Zero przeze mnie była opieszałość Poczty Polskiej. Sam komputer kupiłem wraz z 40. wydaniem MagPi w dniu jego premiery, czyli 26.11.2015. 3 miesiące później udało mu się przejechać pół Europy i leżeć miesiąc na poczcie, ale w końcu dotarł do mnie.

Pierwsze wrażenia płynące z zabawy z Raspberry Pi Zero

Zapakowany jedynie w foliowy blister z logo Raspberry PI wyglądał dość ascetycznie. Dopiero po otwarciu blistra widać jaki ten komputer jest mały, nawet w porównaniu z, niedużym przecież, Raspberry Pi 2. Byłem od dłuższego czasu przygotowany na jego przybycie, miałem gotową kartę z RetroPie, kable MiniHDMI i OTG, a także gamepada aby sprawdzić różnicę w wydajnością pomiędzy RPI Zero a RPI 2. Podłączyłem wszystko, włączyłem i muszę przyznać pozytywnie się zaskoczyłem 🙂 Nie mam niestety żadnej gry na PSX czy N64, aby przetestować te 2 najbardziej zasobożerne emulatory.

Aby jednak uzyskać pełną moc RPI Zero potrzeba huba USB, albo przynajmniej karty sieciowej podłączanej przez USB lub GPIO. Bez tego jest bardzo prostym komputerem, na którym możemy pograć w Minecrafta, nauczyć się programować w Pythonie, zbudować robota, drona, lub cokolwiek innego wymagającego mocy obliczeniowej i kilkunastu pinów do komunikacji. Ja planuję w oparciu o Zero napisać pracę inżynierską więc może coś ciekawego uda się zrobić.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się coś więcej o Zero to piszcie w komentarzach – będę się starał coś ciekawego odpowiedzieć.

RPI Zero gotowe do podłączenia zasilania i urządzenia wejścia

RPI Zero gotowe do podłączenia zasilania i urządzenia wejścia

 

Ta strona używa ciasteczek Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij