Studia? Na co mi one

By | sierpień 25, 2013

Na każdym kroku naszego życia podejmujemy decyzje. Jedne są krótkoterminowe, inne mają wpływ na nasze całe życie a przynajmniej na kilka następnych lat. Szkoła średnia, studia, pierwsza praca – to chyba najważniejsze decyzje jakie podejmujemy podczas młodości – wtedy, kiedy człowiek jest najgłupszy. Część z nich jest słuszna, inne nie… wszystko zależy od szczęścia i naszej determinacji.

Stojąc na progu dorosłego życia ze świadectwem maturalnym w dłoniach musiałem podjąć jakąś decyzję co dalej. Studia i kolejne 5 lat edukacji, w obecnej chwili nie dające mi nic, czy może jednak rozpoczęcie pracy i zdobywanie potrzebnego doświadczenia. No bo kogo zatrudni pracodawca mając wybór między żółtodziobem po studiach a kimś mającym kilka lat doświadczenia na identycznym stanowisku? Odpowiedź jest chyba oczywista.

Iść na studia i liczyć, że coś się zmieni, czy po prostu wyjechać i żyć godnie...

Iść na studia i liczyć, że coś się zmieni, czy po prostu wyjechać i żyć godnie…

Podjąłem decyzję o tym, żeby, póki co przynajmniej, nie podejmować studiów i zacząć poszukiwać pracy. Ponieważ w naszym kraju jej nie ma, a jak już jest, to zarabiamy 1200 złotych miesięcznie, postanowiłem wyemigrować do kraju dającego mi większe perspektywy na pracę i godziwe życie – do Wielkiej Brytanii.

Po części wpływ na moją decyzję miały zawirowania na scenie politycznej, ponieważ nie wiadomo co w POlsce* wydarzy się jutro, mój charakter był kolejnym czynnikiem decydującym, a po 3-cie, chęć godnego życia na poziomie, która przeważyła szalę.

Do życia pochodzę w sposób indywidualny, chcę sam o sobie decydować, a moje poglądy są zasadniczo różne od poglądów niektórych ludzi w moim wieku jak i starszych. Z perspektywy czasu jednak, okazuje się, że to ja mam rację i to co robię okazuje się prawidłowym działaniem. Mam też troszeczkę inną wizję świata, nie narzucam nikomu swoich poglądów i nie chcę, żeby ktokolwiek robił to wobec mnie. Studia, praca, umiłowanie do technologii pewnych firm, brak sympatii z systemami z Pingwinem w logo to tylko niektóre z cech, które sprawiają, że część ludzi mnie nie rozumie.

Jak ludzie podchodzą do studiów? Ano dla jednych jest to czas imprez, niektórzy traktują ten czas jako najlepsze lata w życiu, dla innych jest to 5 lat męczarni, ponieważ poszli na studia, które były popularne, a nie odpowiadały ich zainteresowaniom bądź potrzebom rynku pracy, który zresztą praktycznie nie istnieje w naszym kraju, a Częstochowa ma coraz wyższe bezrobocie.

Są też ludzie, którzy idą na studia, tylko po to, żeby mieć papierek albo wierzą w to, że zmienią świat. Jednak po zakończeniu procesu okazuje się, że oni nie potrafią nic, mają tylko suchą, teoretyczną wiedzę. Pracodawca nie będzie chętny do zatrudnienia kogoś takiego, biorąc pod uwagę recesję gospodarki.

Co tak właściwie daje papierek magistra? NIC. Pozwala zaspokoić własne ego, pokazuje, że ktoś poświęcił dodatkowe 5 lat na edukację, zamiast zdobywać doświadczenie i robić to, co kocha i w czym jest naprawdę dobry.

Jeżeli nie wiesz młody człowieku, co chcesz zrobić ze swoim życiem, zastanów się 10000 razy, czy jest coś co kochasz robić, czy w jakiejś dziedzinie jesteś dobry i utalentowany. Na pewno coś znajdziesz, a jeżeli dalej nie będziesz wiedział, to zastanów się czy potrzebujesz studiów, a jeżeli dalej będziesz ich chciał to wybierz taki kierunek, który da Ci pracę w przyszłości. Dużo lepiej na tym wyjdziesz niż ktoś, kto poszedł na studia tylko po to, żeby na nie iść.

 

Czy ci ludzie, którzy poszli na studia wyjdą na tym lepiej niż ja? Przekonamy się już za 5 lat. Wrócę do tego postu wówczas 🙂

PS/ Dobra, pojechałem chyba trochę za bardzo na studentów 😀 Oczywiście niektórzy idą na studia z powołania, bo chcą poszerzyć swoje horyzonty i będą mieli pracę. Oczywiście decyzja należy do człowieka, ale znam wielu ludzi, którym studia nie dały nic, ze względu na zły wybór kierunków, albo uczelni.

*) pisownia celowa

Category: Bez kategorii